| Tampere | Koncert jazzowy jako „coś nowego”

Tampere kojarzy mi się przede wszystkim ze spotkaniami. Byłam w tym mieście, na krócej lub na dłużej, już kilka razy – i za każdym (każdym!) razem przypadkiem spotkałam kogoś, kogo znam, i kto zazwyczaj mieszka w zupełnie innej części Finlandii.

Tym razem spotkanie, oczywiście zupełnie przypadkowe, zakończyło się miłą rozmową i obietnicą, że ruszę w końcu swój leniwy tyłek i ogarnę zdjęcia, które zrobiłam (zdjęcia, które nawiasem mówiąc, zbyt dobrej jakości niestety nie są – muszę w końcu nauczyć się ogarniać zdjęcia w kiepskim naświetleniu).

Parę dni temu, będąc w Tampere, wylądowałam na koncercie jazzowym. Zespół spodobał mi się bardzo, jazz bardzo dobrze na mnie działa – a jak widzę, że muzycy potrafią tę magię jazzu przekazać, to zupełnie potrafię się w tę muzykę zatopić. Jako że miałam aparat ze sobą, stwierdziłam, że chwilę chcę uwiecznić – głównie dla własnej pamięci.

Po koncercie jeden z członków zespołu zaczepił mnie, poprosił o zdjęcia; maila wzięłam, zanotowałam w swojej główce, że muszę to zrobić, i oczywiście codziennie odkładałam to „na jutro”.

…aż do dzisiaj, gdy będąc w uroczej Cafe Europe (jeśli będziecie w Tampere – szczerze polecam!; pierwszy raz zostałam tutaj zaproszona przez miejscową, i jakoś od razu rozkochałam się w tym miejscu) – spotkałam tego samego muzyka. „Zdjęcia! Pamiętasz?”, przywitał mnie. Uśmiechnęłam się, „tak, pamiętam, przepraszam za zwłokę, moja wina!”.

Otworzyłam laptop, chcąc zakończyć ostatnie przygotowania do jutrzejszej wystawy w Jyväskylä (na temat wystawy na pewno jeszcze się rozpiszę, na razie zapraszam na fanpage Project Hollow). Amkas przysiadł się do mnie, „Mogę?”, zapytał. „Jasne, siadaj”.
Dopiero wtedy dowiedział się, że jestem z Polski. „Uwielbam Polskę!”, powiedział z uśmiechem. „Nigdy nie byłem, ale mam znajomych w Poznaniu”.

Dowiedziałam się, że bar, w którym byłam, to Paapan Kapakka, zaś występ stworzony pod projekt zwany „Lubees”, i był to ich pierwszy wspólny występ w tym konkretnym projekcie. „Lubees” po senegalsku znaczy „coś nowego”. „Wiesz, Daga”, mówi Amkas, „znaliśmy się wcześniej, z Helsinek. I nagle Ismaila powiedział do nas, że powinniśmy zrobić coś wspólnie. On jest z Senegalu, powiedział, że musimy zrobić „coś nowego”, lubees”. I zrobili.

Członkami zespołu są Amkas Zauhair z Maroka, Ismaila Asane z Senegalu, Kazumi Tanaka z Japonii oraz Finowie: Petri Herannen, Ari Hossi i Sakari.

Jeśli kiedyś zobaczycie gdzieś te nazwiska, gorąco polecam – nie rozczarujecie się. Dobra muzyka na dobrym poziomie!

 

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

[Tampere, 09.05.14]

Zobacz także:

2 odpowiedzi

  1. ChómanistkaDalejMuwi pisze:

    Piszę. Żeby nie było, że nie napisałam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

WP-SpamFree by Pole Position Marketing