Pudding w ogniu, jesienna pogoda i renifer – czyli jak wyglądają święta w różnych krajach?

Wciąż czuję magię świąt – w tym roku chyba nawet mocniej, ze względu na mój wyjazd. W tym roku wszystko było magiczne – ubieranie choinki ze świąteczną muzyką w tle, dekorowanie ciasteczek, nawet lepienie pierogów. Sam wieczór to kolejna magia; z łamaniem się opłatkiem, zapachem pomarańczy, przepyszną kolacją i z dobrym winem zakupionym niedaleko Laponii (winiarnia w Ranua – polecam Mansikkaviini, wino truskawkowe – ośmielę się stwierdzić, że to najlepsze wino, jakie piłam!). I czas spędzony z rodziną przy wesoło trzaskającym ogniem w kominku – a przed nim, dumnie rozciągnięty, swoje miejsce grzeje Poro (fin. renifer, a dokładniej: skóra renifera, którą zakupiłam w jednej z wiosek Sami). Nawet prezenty miały swoją magię – mój został zapakowany nie w nudny, świąteczny papier, ale w… folię bąbelkową! Aż się potem człowiek zastanawia, co było lepsze, folia czy prezent?

0

Co prawda jest już po świętach, ale chyba w każdym jeszcze te świąteczne wspomnienia pozostały – postanowiłam więc klimat podtrzymać. Przed świętami poprosiłam moich znajomych z różnych krajów, żeby przesłali mi zdjęcia swoich wigilijnych kolacji/dań – poniżej prezentuje specjalnie przygotowany artykuł.

Ze specjalnymi podziękowaniami i dedykacją dla Isaaca, Betti, Hanny, Ainy, Jaspera, Dávida i Aleny – bez Was nie byłoby tego wpisu. Dziękuję!

 

POLSKA

1

Tradycyjne 12 potraw: 1) barszcz czerwony, 2) uszka z grzybami, 3) kasza gryczana, 4) kapusta z grochem i ziemniakami, 5) ryba po grecku, 6) pierogi z kapustą i grzybami, 7) karp, 8) łosoś, 9) śledź, 10) ciasteczka (i ciasta), 11) kompot z owoców zebranych latem, 12) moczka (tradycyjne śląskie danie wigilijne – na słodko)

 

WIELKA BRYTANIA

2

tłum. Przesyłam parę zdjęć świątecznego puddingu. Dajemy go do ognia! – ale, z drugiej strony, czego się spodziewać po kraju, który daje parówki do ciasta… :) || przesłał: Isaac

 

NIEMCY

3

przesłała: Betti

 

NIEMCY

4

tłum. Dzisiaj była sałatka, potem głównym daniem było fondue i deser to ciasteczkowo-jagodowe tiramisu || przesłała: Hanna

 

HISZPANIA

5

(Hiszpanie to dopiero mogą narzekać na brak stereotypowej „magii świąt” :)) ) || przesłała: Aina

 

HOLANDIA

6

przesłał: Jasper

 

SŁOWACJA

7

tłum.
1 – lewy dolny róg – przystawka – specyficzna masa z makiem, nazywana na wschodzie „bobal’ky” i nie wiem, czy ludzie na zachodzie mają pojęcie, co to jest :) Też przygotowujemy to z zmiażdżonymi orzechami, więc mamy z dwoma różnymi składnikami – i uwielbiam je!
2 – dół, na środku – zupa: „Kapustnica”, kwaśna zupa z kapusty z grzybami i plastrami kiełbasy. Dajemy tą zupę ze słodkim chlebem.
3 – główne danie – sałatka ziemniaczana (domowej roboty) z rybą. Smażymy filety z jakiegokolwiek gatunku ryby. Klasycznie jest to karp.
Po tych trzech daniach jemy owoce, świąteczne wafle z miodem i to wszystko :) 
|| przesłał: Dávid

 

CZECHY

8

tłum. Przepraszam, to ciasto nie jest tradycyjne… zrobiłam zdjęcie, bo dostałam je od przyjaciół (ręczna robota) – nie ma to tamto, wygląda przepysznie :) || przesłała: Alena

 

 

 

Masz zdjęcia ze swojej kolacji wigilijnej? Chcesz się podzielić i powiększyć ten artykuł? Odezwij się do mnie, korzystając z adresu db@trampress.pl. Zachęcam!

Zobacz także:

6 odpowiedzi

  1. Chiyo pisze:

    Haha, przesłałabym Ci, ale to mogłoby się okazać za dużym szokiem, co też Japończycy wyczyniają w ramach tak zwanego Kurisumasu. :P Chociaż może jak wrócę do siebie… ;D

    • Daga pisze:

      Jak dla mnie – przesyłaj! Podejrzewam, że w Japonii wszystko dla przeciętnego Europejczyka wygląda szalenie :)

    • Lois pisze:

      W naszej szkole był Japończyk i mówił trochę o tradycjach świątecznych. Dużo nie zapamiętałam, ale do dziś mam nadzieję, że te zdjęcia jedzenia z KFC to tylko żart i próba nabrania nas…
      Niestety nie pamiętam zbyt dużo, obecnie mam kompletną pustkę w pamięci.

      • Daga pisze:

        O Japończykach zbyt wiele nie wiem, ale z drugiej strony, gdy mój znajomy Włoch powiedział mi, że w czasie świąt jedzą świąteczną pizzę, to w sumie aż tak dziwne mi się to nie wydało. Może w Japonii powinni wcinać jakieś sushi? ;)

  2. ChómanistkaDalejMuwi pisze:

    „bobal’ky” = makówki? :D
    wszystkie dania wydają się dziwne, a już najbardziej te polskie… kasza gryczana? o.

    • Daga pisze:

      No przecież! Ty wiesz, że ludzie pojęcia nie mieli, co jest kasza gryczana? Z Francji, Hiszpanii, Finlandii, Niemiec… dopiero jak zatrzymaliśmy się w St. Petersburgu to spróbowali kaszę i schabowego. (Na próbę wytłumaczenia, co to jest ten schabowy, zdołałam tylko wymyślić: „chicken tits”… w sumie nie skłamałam, nie? :)).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

WP-SpamFree by Pole Position Marketing